Wydziedziczenie to pozbawienie spadkobiercy prawa do zachowku. Jest to instrument prawa cywilnego, uregulowany w k.c., który pozwala spadkodawcy wyłączyć z grona spadkobierców osobę, która zwykle mogłaby liczyć na udział w spadku. Procedura ma zwykle miejsce w przypadku poważnych sporów czy niedopełniania obowiązków rodzinnych. Sprawdź, na czym polega pozbawienie spadkobiercy prawa do zachowku i kiedy można je zastosować.
Spis treści:
Pozbawienie zachowku – kiedy jest możliwe?
Co mówią przepisy?
Każda sprawa jest nieco inna
Skąd wzięły się polskie przepisy?
Spadki w Czechach
Wady charakteru a pozbawienie praw spadkowych
Czy pozbawienie zachowku w akcie ostatniej woli zawsze działa?
Parę słów o przebaczeniu
Jakie postępowanie prowadzi do sankcji z art. 1008 k.c.?
Skutki pozbawiania praw do udziału w spadku
Spojrzenie na interesujący wyrok SN
Wina po obu stronach
Konflikt rodzinny a przepisy
Czyn, sprawstwo i wina – co mówi SN?
Czym jest wydziedziczenie? Jakie są jego przesłanki?
Wydziedziczenie i jego powody reguluje Kodeks cywilny, a w szczególności jego art. 1008. Pozwala on spadkodawcy na pozbawienie danego spadkobiercę ustawowego prawa do zachowku. Działanie to sięga zatem znacznie dalej niż zwykłe pominięcie w testamencie.
Co mówi ustawa?
Zgodnie z art. 1008 k.c., spadkodawca może w testamencie pozbawić zachowku zstępnego, małżonka bądź rodzica, jeżeli osoba ta:
1) wbrew woli spadkodawcy postępuje uporczywie w sposób sprzeczny z zasadami współżycia społecznego;
2) dopuściła się względem spadkodawcy albo jednej z najbliższych mu osób umyślnego przestępstwa przeciwko życiu, zdrowiu lub wolności albo rażącej obrazy czci;
3) uporczywie nie dopełnia względem spadkodawcy obowiązków rodzinnych (nie chodzi tu jedynie o ewentualne alimenty).
Pozbawienie zachowku będzie skuteczne wyłącznie wówczas, gdy w testamencie zostanie wskazana co najmniej jedna z ww. przyczyn. Nie jest przy tym konieczne, by spadkodawca posługiwał się sformułowaniami wyrażonymi w ustawie lub stosowanymi przez praktyków prawa. Wystarczy, aby z testamentu w sposób wyraźny wynikała wola pozbawienia danej osoby zachowku, a jej przyczyna pokrywała się z co najmniej jedną przyczyną wskazaną w art. 1008 k.c. (wyrok SN z 23 VI 1998 r., III CKN 561/97). Konieczne jest również, aby przyczyna ta była prawdziwa, tj. istniała w rzeczywistości. W przeciwnym wypadku chęć pozbawienia spadkobiercy zachowku zostanie uznana za bezpodstawną a zatem pozbawioną skutków prawnych oczekiwanych przez zmarłego. Warto także zaznaczyć, że spadkodawca przygotowujący testament nie może „powierzyć” decyzji o w interesującej nas kwestii komuś innemu, np. mężowi czy rodzicowi czy nawet sądowi spadku. Tym samym zastosowanie sankcji z art. 1008 k.c. przez osobę trzecią, gdy uprawniony do tego już zmarł (gdy otworzył się spadek) jest niemożliwe.
Indywidualne podejście do sprawy
Co ciekawe, kwestie związane z pozbawieniem kogoś zachowku mogą być traktowane różnorodnie. Zagłębiając się w doktrynę prawa, możemy poznać różne poglądy. Jeden z nich mówi np., że istnienie przesłanek do pozbawienia spadkobiercy zachowku powinno być badane w momencie sporządzenia testamentu, a chwilowa, wcześniejsza poprawa relacji nie może stanowić przesłanki do przekreślenia tej możliwości. W związku z tym każdy przypadek należy traktować indywidualnie i analizować go pod kątem obowiązującego prawa. Jak widać, działanie na własną rękę bez fachowej pomocy adwokata może być trudne i pociągać za sobą negatywne skutki, często nieodwracalne. Co więcej, charakter prawa związanego z tym zagadnieniem jest niezwykle specyficzny, bowiem spadkodawca może je zrealizować tylko osobiście i wyłącznie w dokumencie, którym jest testament (por. wykluczający sporządzenie bądź odwołanie go przez przedstawiciela (zatem i pełnomocnika, nawet adwokata lub radcę), art. 944 § 2 k.c.).
Dawny rodowód współczesnych rozwiązań
Ponieważ zajmuję się również sprawami spadkowymi, w których zastosowanie znajdują przepisy obce, chcę przypomnieć, iż rozwiązanie z art. 1008 k.c. jest instytucją znaną nie tylko naszemu prawu spadkowemu. Zostało ono przejęte (recypowane) do porządków prawnych Europy kontynentalnej z prawa rzymskiego. Występowało w nim pod nazwą exhereditiatio, jednakże nie w pełni odpowiadało współczesnym rozwiązaniom, np. niemieckim lub austriackim. Znano też instytucję analogiczną do współczesnego zachowku, czyli debita portio (dosł. „część należna”). Za Justyniana pojawiła się nawet skarga o uzupełnienie zachowku. Co ciekawe, w Rzymie znano także pozbawienia spadku bona mente – z dobrej woli. Dokonywano go w interesie dziedzica z ustawy, np. by zachować dlań majątek spadkowy, gdy był chory psychicznie (furiosus) lub marnotrawił swe mienie (prodigus). Zachowaniu majątku dla takiej osoby mógł służyć np. fideikomis. Dziś podobne cele realizuje ubezwłasnowolnienie częściowe lub całkowite, duży potencjał ma także nowa fundacja rodzinna. Dobór optymalnego w konkretnej sytuacji rozwiązania (np. wystąpienia do sądu z wnioskiem o ubezwłasnowolnienie), wymaga zwykle skorzystania z pomocy prawnika, czasami we współpracy z psychologiem lub lekarzem psychiatrą.

U sąsiadów z południa
Omawiane przez nas rozwiązanie występuje pod nazwą vydědění (dawniej też exheredace, z łac. exhereditatio) także w czeskim Kodeksie cywilnym (Občanský zákoník z 2012 r.; §§ 1646-1649). Jest to jednostronna czynność prawna osoby fizycznej (zatem nie umowa o zrzeczenie się dziedziczenia). Skuteczne dokonanie takiego aktu pozbawia zstępnego osoby składającej oświadczenie (przyszłego spadkodawcy) prawa do dochodzenia ustawowego udziału w spadku lub jego części (tzw. części obowiązkowej, podobnej do znanej prawu francuskiemu rezerwy). W przeciwnym razie, dochodzenie tej części jest możliwe nawet wbrew testamentowi. Skuteczne pozbawienie praw spadkowych powoduje zatem, utratę w części albo w całości statusu tzw. spadkobiercy niepomijanego (nepominutelný dědic, w angielskim przekładzie: forced heir).
Spadkobranie a wady charakteru
Przesłanki pozbawienia praw spadkowych w Czechach są podobne do tych z art. 1008 k.c. (niedopełnianie obowiązków rodzinnych, postępowanie – mimo odmiennej woli spadkodawcy – sprzecznie z dobrymi obyczajami). Zwraca uwagę przesłanka z § 1646 ust. 1 lit. c. Mowa tam o skazaniu za „przestępstwo kryminalne” popełnione w okolicznościach, które wskazują na „zepsutą naturę” sprawcy (zvrhlé povaze, ang.: „perverse nature”).
Czy wydziedziczenie w testamencie jest zawsze skuteczne?
Praktyka pokazuje, że wydziedziczenie w testamencie to – podobnie jak np. ustalenie substratu zachowku – skomplikowane zagadnienie, dlatego możesz zadawać sobie pytanie, czy zastosowanie takiej procedury jest zawsze możliwe i skuteczne? Kiedy przesłanki interesującej nas instytucji nie będą spełnione?
Darowanie win
Zgodnie z art. 1010 § 1 k.c. spadkodawca nie może pozbawić spadkobiercy zachowku, jeżeli mu przebaczył. Przebaczenie to nic innego, jak puszczenie w niepamięć doznanej przez spadkodawcę krzywdy, wynikającej z zachowań spadkobiercy opisanych w ww. art. 1008 k.c. Przebaczenie może być dokonane w dowolnej formie (także ustnej), nie tylko w sposób wyraźny, ale i dorozumiany. Dokonując przebaczenia, spadkodawca musi działać z dostatecznym rozeznaniem, nie musi mieć natomiast pełnej zdolności do czynności prawnych. Przebaczenie skutkuje tym, że spadkodawca nie będzie mógł skutecznie pozbawić zachowku spadkobiercy, któremu przebaczył. Dotyczy to jednak wyłącznie tej przyczyny, co do której nastąpiło przebaczenie. Pamiętaj, że przebaczenia nie można odwołać. Należy podkreślić, że dowolność formy dotyczy wyłącznie przebaczenia dokonywanego przed sporządzeniem testamentu wydziedziczającego. Jeżeli przebaczenie następuje po jego sporządzeniu, wówczas wymaga ono sporządzenia nowego testamentu.
Jakie zachowania mogą skutkować pozbawieniem prawa do zachowku?
Pozostaje jeszcze pytanie o to, jakie zachowania można uznać za wystarczające do pozbawienia prawa do zachowku? Odwołując się do wyroku Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z 6 XI 2013 r., I ACa 864/1329, możemy powiedzieć, że np. sporadyczne wizyty, np. dwa spotkania przez ponad rok, w tym jedno w domu syna domagającego się zachowku, nie świadczą o należytym wypełnianiu obowiązków rodzinnych wobec starszego, schorowanego i potrzebującego opieki spadkodawcy. W związku z tym jest to przesłanka do pozbawienia syna uprawnień z art. 991 k.c.
Skutki pozbawienia uprawnień spadkowych
Jak już wskazano powyżej, interesująca nas instytucja powoduje pozbawienie spadkobiercy ustawowego prawa do zachowku. Należy zaznaczyć, że skutek ten rozciąga się wyłącznie na wydziedziczonego i nie dotyczy jego zstępnych, którzy nabywają (w miejsce wydziedziczonego) status spadkobiercy i uzyskują własne uprawnienie do otrzymania zachowku po spadkodawcy.
Jak widzisz, pozbawienie spadkobiercy prawa do zachowku wiąże się z wieloma obowiązkami, których trzeba dopełnić. Dodatkowo, aby cały proces był skuteczny, muszą wystąpić odpowiednie przesłanki. Gdy już zdecydujesz się na takie rozwiązanie, w rzeczywistości możesz je cofnąć. Jedną z czynności jest jednak przebaczenie, którego nie można odwołać.
Wydziedziczenie rodzica bądź dziecka w testamencie, jego powody i kwestia winy: spojrzenie na orzecznictwo
Duże znaczenie dla praktyki, np. dla odpowiedzi na pytanie, jakie powody może mieć wydziedziczenie rodzica bądź dziecka za życia spadkodawcy, ma – podobnie jak np. w prawie małżeńskim – orzecznictwo. To właśnie ono stanowi punkt odniesienia dla prawników przygotowujących np. projekty testamentów lub pism kierowanych do sądu spadku.
Gdy winne są obie strony
W wyroku z 23 III 2018 r., I CSK 424/17, Sąd Najwyższy sformułował tezę, iż dzieci, które nie realizują obowiązków rodzinnych (wsparcie matki czy ojca w potrzebie itp.), mogą być skutecznie pozbawione prawa do zachowku przez rodzica, nawet jeżeli spadkodawca również przyczyniał się do powstania i utrzymywania się konfliktu w rodzinie.
Zawiłe relacje w świetle prawa
W sprawie, która trafiła ostatecznie do Sądu Najwyższego, synowie zmarłego domagali się zachowku od konkubiny ojca, która była powołana w testamencie na jedyną spadkobierczynię. W testamencie znalazło się też postanowienie, o którym mowa w art. 1008 k.c., z uzasadnieniem, iż synowie m.in. „kłamią”, trwonią majątek ojca, „donoszą [nań] na policję”. Mieli także nie pomagać „w chorobie i starości” rodzica. Dowody wskazywały jednak, że zmarły jeszcze, gdy był mężem matki wydziedziczonych synów, zdradził ją i wszedł w nowy związek. Zbankrutowało także prowadzone przezeń przedsiębiorstwo. Zmarły zaczął coraz więcej pić, pod pływem alkoholu wszczynał awantury z synami, dochodziło do aktów przemocy. Rozpad relacji rodzinnych był głęboki: ojciec i synowie inicjowali postępowania karne, jednak nie zapadł żaden wyrok skazujący.
Sąd Apelacyjny wskazał, że co prawda stosunki synów z ojcem były niepoprawne, to jednak przyczyn konfliktu trzeba dopatrywać się wyłącznie po stronie zmarłego ojca. Pozwana o zapłatę zachowku konkubina zmarłego wniosła skargę kasacyjną.
Ludzie, czyny i zawinienie – co mówi Sąd Najwyższy?
Jasne jest, że zerwanie więzi rodzinnej odpowiada przesłance z art. 1008 pkt 3 k.c. Podstawą pozbawienia zachowku nie jest jednak samo w sobie zerwanie, lecz przyczyny, które doń doprowadziły (powody zerwania więzi). Z pewnością decyzję o pozbawieniu zachowku uzasadnia postępowanie wbrew prawu (np. art. 87 k.r.o.) i wbrew powszechnie przyjętym zasadom moralnym (np. okradanie wstępnego, wypędzenie z mieszkania, nieodwiedzanie go, zob. np. wyr. SN z 7 XI 2002 r., II CKN 1397). Niewłaściwe postępowanie powinno być także zawinione przez wydziedziczonego. Co do spadkodawcy – obowiązuje zasada, iż nie można wywodzić skutków prawnych dla siebie ze swego nieprawego postępowania (ex iniuria non oritur ius, z bezprawia nie rodzi się prawo). Nie może zatem wydziedziczyć np. córki, gdy zerwanie z nią więzi było zawinione wyłącznie przez spadkodawcę. Co w sytuacji, gdy sąd ustali, iż wina jest po obu stronach?
W omawianym wyroku z 2018 r. SN wskazał, że pozbawienie praw do zachowku może być skuteczne, gdy obie strony odpowiadają za zły stan ich relacji (ich de facto rozpad, o którym świadczą wzajemne akty wrogości, zniewagi, obopólne oskarżenia itp.).
W głosie do tego orzeczenia radca prawny dr Paweł Rafałowicz twierdzi, iż problem tylko z pozoru jest oczywisty, wskazując zarazem na niedostosowanie regulacji dot. zachowku i spadkobrania (liczących już kilka dekad, powstałych w odmiennej sytuacji społecznej i gospodarczej) do aktualnych potrzeb.
Można w tym miejscu zauważyć, że SN dopuszcza – jako sui generis remedium na braki przepisów – miarkowanie zachowku w oparciu o dotyczący nadużycia prawa podmiotowego art. 5 k.c. w związku z niewłaściwymi relacjami między krewnymi spadkodawcy uprawnionymi do zachowku po nim a nim samym (wyr. SN z 16 VI 2016 r., V CSK 625/15).
Omówione powyżej orzeczenie SN wskazuje na złożoność stanów faktycznych, których dotyczą przepisy spadkowe. Z pozoru banalna sprawa może zakończyć się dopiero w Sądzie Najwyższym. Moje doświadczenie wskazuje, że nie należą do rzadkości także przypadki wznowienia postępowania. Podstawą skutecznej pomocy prawnej, począwszy od np. przygotowania pozwu o zapłatę zachowku, jest dialog z klientem i dokładne zbadanie jego położenia i oczekiwań. Sprawia to, że adwokat przygotowuje indywidualne rozwiązania „na miarę”, unikając schematów i rutyny.