Skutki wyprowadzki przed rozwodem mogą być poważne. Decyzja o zmianie miejsca zamieszkania jednego z małżonków wpływa na funkcjonowanie całej rodziny. Dotyczy to nie tylko przypadków, gdy rodzic wyprowadza się wraz z dziećmi. Szczególne znaczenie – także gdy chodzi o przypisanie winy w wyroku rozwodowym – może mieć wyprowadzenie się bez usprawiedliwionej przyczyny.
Spis treści:
Co mówi prawo o opuszczeniu mieszkania, gdy związek jeszcze trwa
Prymat dobra dziecka
Sąd i władza rodzicielska
Zmiana lokum a wina za rozkład pożycia
Kiedy można mówić o zawinieniu?
Specyfika niektórych stanów faktycznych
Skutki wyprowadzki przed rozwodem w świetle przepisów
Skutki wyprowadzki przed rozwodem to temat złożony, zwłaszcza że faktyczny rozpad i prawne rozwiązanie małżeństwa dotyka niemal każdego aspektu życia rodziny. Zwróćmy uwagę, iż ani w k.r.o., ani w k.p.c. nie znajdziemy przepisu, który wprost określałby konsekwencje przeprowadzenia się, zanim orzeczony zostanie rozwód – zwłaszcza przewidującego, iż wyprowadzającemu się powinna być przypisana wina rozkładu pożycia.
Interesująca nas decyzja może jednak okazać się przesłanką ważnych rozstrzygnięć sądów. Z tego względu sprawdzonym rozwiązaniem jest skorzystanie z konsultacji z radcą prawnym lub adwokatem zajmującym się procesami z zakresu prawa rodzinnego i małżeńskiego. Dzięki fachowej wiedzy i spojrzeniu na fakty z perspektywy osoby trzeciej, prawnik jest w stanie opracować optymalną strategię działania – nie tylko gdy chodzi o przygotowanie pozwu, zażalenia czy apelacji. Pozwala to na uniknięcie błędów, których konsekwencje czasami okazują się nieodwracalne.
Przeprowadzka a ochrona dobra dziecka
Wyprowadzenie się przez rodzica wraz z małoletnim dzieckiem może mieć poważne konsekwencje prawne. Zmiana miejsca zamieszkania destabilizuje, przynajmniej w pewnej mierze, środowisko, w którym dziecko żyje i w którym się wychowuje. Może łączyć się ze zmianą szkoły i ograniczeniem kontaktów z krewnymi (np. ze strony drugiego rodzica), przyjaciółmi i znajomymi.
Szczególne uprawnienia sądu
Daleko idące i nieraz bardzo trudne zmiany mogą stwarzać stan zagrożenia dobra dziecka. Wówczas znaczenia nabierają ochronne rozwiązania prawne. Jednym z nich jest art. 109 k.r.o. Zgodnie z nim, jeśli dobro dziecka jest zagrożone, sąd może wydać odpowiednie zarządzenia (art. 109 § 1 k.r.o.). Ze względu na bardzo zróżnicowane stany faktyczne, sąd ma szerokie pole działania. Wyliczenie możliwych posunięć zawarte w art. 109 § 2 k.r.o. to jedynie przykładowa lista. Sąd może zatem np. zobowiązać rodziców oraz dziecko do określonego postępowania, skierować rodziców do specjalisty terapii rodzinnej bądź np. poddać wykonywanie władzy rodzicielskiej nadzorowi kuratora sądowego. Pamiętajmy ponadto, że w wyroku rozwodowym sąd orzeka także o władzy rodzicielskiej i kontaktach z dzieckiem (art. 58 § 1 k.r.o.; co do orzekania w tej materii w trakcie procesu rozwodowego zob. art. 445(1) k.p.c.).
Skutki wyprowadzki przed rozwodem a przypisanie winy za rozpad pożycia
Jak już zaznaczyliśmy, skutki wyprowadzki przed rozwodem nie są sztywno określone w ustawodawstwie. Praktyka dowodzi, że życie jest zbyt dynamiczne, by dało się je ująć w kazuistyczne wyliczenia. Zwięzły i ogólny charakter przepisów dotyczących przesłanek orzeczenia rozwodu i separacji zawartych w k.r.o. nie jest przypadkiem.

Kiedy można mówić o zawinieniu wyprowadzającego się małżonka?
Podkreślmy, że wynikający z art. 23 k.r.o. obowiązek wspólnego życia męża i żony to podstawowy obowiązek małżeński, uznawany wręcz za oczywistość. Wobec tego porzucenie (opuszczenie) małżonka, które ma charakter trwały i nie jest usprawiedliwione, uzasadnia przypisanie stronie, która się wyprowadza, winy. Taka wyprowadzka stoi w sprzeczności z małżeńskim obowiązkiem wzajemnej pomocy, a także współdziałania dla dobra rodziny. Wyprowadzenie się bez ważnego powodu uzasadnia przypisanie winy, nawet gdy bodźcem do tego było silne uczucie do osoby trzeciej (zob. orz. SN z 8 V 1951 r., C 184/51 oraz co do nieusprawiedliwionego pobytu poza granicami Polski – orz. SN z 7 XI 1955 r., III Cr 1328/54). O winie trudno mówić w sytuacji, gdy wyprowadzenie się było wywołane okolicznościami, na które zainteresowani nie mieli wpływu (w związku ze znalezieniem potrzebnego do utrzymania się zatrudnienia, trudnościami lokalowymi, stanem technicznym dotychczas zajmowanego domu itp.).
Szczególne sytuacje
Oczywiście nie można dopatrywać się zawinienia, gdy opuszczenie domu na dłuższy czas (np. zamieszkanie u rodziców czy przyjaciół) było konieczne ze względu na niezgodne z prawem i podstawowymi zasadami moralnymi postępowanie drugiej strony. W szczególności chodzi tu o zagrożenia związane z przemocą domową i innymi agresywnymi lub szkodliwymi zachowaniami (zob. wyr. SN z 5 XII 1997 r., I CKN 597/97 oraz orz. SN z 7 XI 1957 r., 4 CR 306/57). W takich sytuacjach pierwszeństwo ma nie formalne „trwanie we wspólnocie małżeńskiej”, lecz ochrona bezpieczeństwa osobistego i bezpieczeństwa dzieci. Eliminacja stanu zagrożenia – także przez opuszczenie domu – jest w pełni uzasadniona. Dzięki niej możliwe jest, jeśli nie uniknięcie krzywdy i szkód, to przynajmniej ich minimalizacja.
O winie, przynajmniej nie o winie wyłącznej, małżonka opuszczającego wspólne mieszkanie nie można zwykle mówić, gdy przeprowadzka była spowodowana niewłaściwą postawą i zachowaniami drugiej strony. Nie chodzi tu o znęcanie się czy inne przestępstwa, lecz np. o nieustępliwość i wywoływanie sporów na tle majątkowym, oschłość, brak zainteresowania sprawami partnera (zob. np. wyr. SN z 26 I 1999 r., III CKN 128/98). Mamy wówczas do czynienia z tzw. słuszną przyczyną odejścia jeszcze przed orzeczeniem rozwodu. Dodajmy, że wyprowadzenie się ze wspólnego mieszkania nie przekreśla możliwości orzeczenia eksmisji, o której mówi art. 58 § 2 k.r.o., gdyż małżonek, który się wyprowadził, może wrócić do lokalu (zob. np. wyr. SN z 24 V 2005 r., V CK 646/04).
Na zakończenie wskażmy, iż jeśli rozwodzący się zajmują wspólne mieszkanie, wyrok rozwodowy powinien określić sposób korzystania z lokalu przez czas, w którym będą oni jeszcze w nim mieszkać (art. 58 § 2 k.r.o.). Jeśli mąż i żona de facto nie zajmują już tego mieszkania, nie ma potrzeby wydawania orzeczenia. Z taką sytuacją mamy do czynienia nie tylko przy wyprowadzeniu się, ale też np. w wypadku odbywania długiej kary pozbawienia wolności (zob. wyr. NSA z 21 IV 2011 r., II OSK 727/10). Orzeczeniu o sposobie korzystania z mieszkania nie stoi na przeszkodzie to, że jeden z małżonków musiał się na pewien czas przeprowadzić ze względu na sprzeczne z prawem postępowanie drugiej strony.